Maria Brzezicka z domu WIĄCEK. WSPOMNIENIA
z Lackiej Woli.
Urodziłam się w maju 1935 roku jako najmłodsza
w rodzinie.
Mam jeszcze żyjące starsze siostry:
Matyldę (KORDEK) – w Warszawie.
Teresę (CHUDZIO) – w Buszkowicach k.
Przemyśla.
Czesław- żołnierz AK –nie żyje.
Bolesław- zmarł.
Moi rodzice:
WIĄCEKJózef -
kolejarz-magazynier. Kolejarze nie byli wcielani do armii w czasie II wojny
światowej. W czasie I wojny światowej był wcielony do armii austrowęgierskiej i
w ten czas nauczył się języka niemieckiego, co przydało się podczas II wojny
światowej.
Józefa – mama. Moja Mama Józefa była z domu ZĄBKOWSKA
i miała rodzeństwo:
Ludwik ZĄBKOWSKI -
po wygranej wojnie z Rosją w 1920 roku dostał parcele ziemskie na północny
wschód od Kowna gdzie zamieszkały również Maria i Stefania, tam też się
wybudowały. Przed II wojną światową był komendantem jednostki wojskowej w
Przemyślu. Był dobrym i szanowanym przez mieszkańców Lackiej Woli (i nie tylko)
człowiekiem gdyż wyuczył się na pułkownika własnym zapałem i nie nabył tego
tytułu z pochodzenia. Szanował każdego chłopaka przychodzącego do służby
wojskowej i z każdym rozmawiał. Znał cztery języki i nie wynosił się ponad
swoją godność. Za wielką przyzwoitość wobec ludzi, szeregowcy w 1939 roku
wywieźli Ludwika samochodem w bagażniku do Rumunii. Walczył pod Monte Casino z
gen. Andersem. Aż dotarł i osiadł w Londynie, gdzie ściągną córki i powtórnie
się ożenił po śmierci pierwszej żony.
Pułkownik Ludwik Ząbkowski z generałem Andersem
Maria ZĄBKOWSKA
Stefania ZBKOWSKA Genowefa ZĄBKOWSKA-
nauczycielka w miejscowości Krępiec k. Lublina
Moja babcia:
Katarzyna ZĄBKOWSKA z domu KOWALSKA Mój dziadek Jan ZĄBKOWSKI dróżnik PKP
zmarł na zapalenie płuc (po służbie – przyczyną była zimna kąpiel), gdy babcia
miała 32 lata.
Gdy wujek, Ludwik ZĄBKOWSKI przyjeżdżał
(w jasnych barwach) samochodem do Lackiej Woli do nas do WIĄCKÓW, to
schodziła się do domu cała starszyzna wsi na pogawędki.
Nasz dom znajdował się po lewej stronie drogi
do Mościsk na tzw. (górce) w środkowej części wioski. Mieliśmy: dom, stajnię,
stodołę, ogród i 2 hektary ziemi. Nazwisko Wiącek
było dość często spotykane w Lackiej Woli, dlatego często utożsamiano nas z
nazwiskiem ZĄBKOWSKI.
Wujek radził wszystkim o kupowaniu ogrodów,
ziemi, uprawie roślin, itp. Ja jako mała dziewczynka 3-4 latka bardzo bałam się
tego samochodu i wujka.
Gdy we wrześniu 1939 roku nasze tereny zajęli
Sowieci to zaczęły się wyszukiwania rodzin, z których wywodzili się sanacyjni
oficerowie. Nasza rodzina była na czarnej liście NKWD przeznaczona do wywózki
na Sybir. Gdy przychodziło NKWD w czarnych płaszczach, do wioski, to nas
wszystkich rozrzucano po domach w całej wsi, aby ukryć. Po krótkim czasie, gdy
weszły wojska sowieckie, zaczęli napływać dużymi grupami ze wschodu biedni
ludzie szukający chleba i jakiegokolwiek dobra. Był to przerażający widok jak
brudni, głodni ludzie chodzą po wiosce i szukają wszystkiego, co mogą zabrać
jako najeźdźcy. Po kilku skargach mieszkańców Lackiej Woli i okolicznych wsi,
NKWD kazało wycofać ludność napływową ze wschodu, też, aby zbyt wiele nie
widzieli w porównaniu do miejsc, z których przybyli. Przed żołnierzami ruskimi
trzeba było chować wszystko a szczególnie nasze dziewczyny.
W 1941 roku, gdy przyszli Niemcy trochę
odetchnęliśmy, bo to zupełnie inna kultura. U nas w domu kwaterowało dwóch
czołgistów między innymi Frantz Liszewski (jego ojciec pochodził z poznańskiego
– Polak). Jak przyszli na kwaterę to z chlebem i solą aby nie uważać ich za
wrogów. Jak długo stacjonowali, tak wszyscy czuli się bezpiecznie. Wiele
przynosili ze swojej kantyny między innymi słodyczy itp. Bardzo lubili kuchnię
mamy. Był tylko jeden incydent, gdy w czasie zabawy jednemu z żołnierzy zaginą
pistolet, który skradł NANEK (syn dyrektora szkoły), nasz kolega. Ale ci
Niemcy, co u nas kwaterowali załagodzili całą sytuację podrzucając „lewy”
pistolet na zamianę. Psuli czołg, aby nie jechać na front wschodni. Ci Niemcy
dobrze bawili się z moimi starszymi braćmi. Przyszedł czas, że pojechali na
front wschodni.
W międzyczasie brat Cesiek wstąpił do AK i
walczył z okupantem. Gdy Niemcy wycofywali się na zachód to (Frantz Liszewski)
- zajrzał w nocy po drodze i zapraszał po wojnie do siebie do Berlina. Pytał
gdzie Cesiek, ale mama mówiła, że jest u ciotki w Lublinie a był w lesie w AK.
Ponownie nastały czasy NKWD i częste wezwania taty na przesłuchania w sprawie
pułkownika Ząbkowskiego i jego rodziny. Tata uprosił konsula polskiego, aby
zorganizował transport do Polski. (W 1946 roku zamknięto granicę). Konsul
widząc, że rodzina nasza jest w niebezpiecznej sytuacji i zorganizował ostatni
transport dla jeszcze czterech rodzin.
17go sierpnia 1946 roku udaliśmy się wozami w kierunku – na Przemyśl,
przekraczając granicę w Medyce.
W wielkiej radości, że jesteśmy w Polsce
prawie przez rok koczowaliśmy w stodole u Jana Telewy, w Buszkowicach koło Przemyśla,
aby nas nie znaleziono. I tak po roku osiedliśmy na stałe w Buszkowicach po
tzw. równaniu granicy w 1947 roku, gdy wielu Ukraińców przesiedlono i pozostały
po nich puste domy.
WSPOMNIENIA
Maria
Brzezicka
Józef Chwalibóg
Józef
Chwalibóg urodził się 18 marca 1808 roku w Galicji we wsi Żukowie, jako syn
Stanisława i Tekli z Żurowskich / rodzina zaprzyjaźniona mocno z Tadeuszem
Kościuszko/.
Studiował prawo i filozofię we Lwowie, znał język niemiecki, łaciński
i grecki. W młodości odbywał wiele podróży po Galicji. Ożenił się z Józefą Lanikiewicz.
Po tragicznej śmierci zony i trójki dzieci odbywa od 1838 roku pielgrzymkę do
Ziemi Świętej. Pisał do rodziny listy z Włoch, Rzymu i Malty. Następnie
popłynął do Grecji, Aten i Siros. Był w Jerozolimie, Betlejem , Aleksandrii ,
na Cyprze i Bejrucie. Wraca z podróży
aż 14 sierpnia 1840 roku do Lwowa całkowicie odmieniony i schorowany. Umiera w
wieku 34 lat , 14 lipca 1841 roku.
Przez Lacką Wolę przejeżdżał kilkakrotnie.
W lipcu 1829 roku wraz z wujem , ciotką i dwoma siostrami odbywa podróż
z Lubienia do Krynicy, a później Krakowa , dnia 20 lipca przejeżdża przez Lacką Wolę i ją opisuje w
swoim pamiętniku.
„…………..dalej
Mościska ozdobne pałacem hr. Cetnarów , jechałem okolicą nader żyzną , a gęste
snopy plennego żyta i złotokłosej pszenicy szeregiem ustawione miłej obfitości
przedstawiały widok. W Lackiej Woli o zachodzie słońca
zatrzymaliśmy się dla oddechu koniom dążąc na noc do Przemyśla . Wieczór miłym
wionął chłodem po spiekocie dziennej , a łąka i gaik sosnowy do przechadzki z
siostrami mnie zwabił. Wkrótce odgłos
muzyki wiejskiej i tętent koni zwrócił naszą uwagę.Ujrzałem
cwałujących młodzieńców wesołoKwiat u
boku , i wódką rozegrzane czoło,Że to
było wesele wnet jawnie poznałem,A wóz
czworozaprzężny lecąc także czuwałemUnosił
pannę młodą w inny dom i życieW śród
wesołych z łzą w oku zasmuconą skrycie.Skrzypek
żwawo rzępolił , a druhny śpiewały,I głosy
ich niezgodne z wrzaskiem się mieszały.Przeleciał
pędem ów orszak konny , i tylko brzęk dysharmonii zabrzmiał czas niejaki w
uszach. Tak wszystko na świecie mija: ubiegłe wieki w porównaniu wieczności są
tylko chwilą. Jakże człowiek powinien się starać użyć na dobre udzielonej mu
chwilki życia. Nad tem zastanawiając się myśleć można długo , lecz nam jechać
trzeba.Już
słońce zdobiąc zachód czarownym widokiem,W
szkarłat strojne , przed naszym ukryło się wzrokiem .A
księżyc opuściwszy szare wschodu łoże,Płonął
wstydem , że słońcu wyrównać nie może .Lecz
wkrótce lica zbladły , a srebrne promienie Spędzały
zwyciężone czarnej nocy cienie.Już rosą
oddychały rośliny znużone:Gasły w
chatach pomału światła oddalone,Wszystko
już spoczywało , cichość była wszędzie,Powóz
tylko turkotał w szybkim lecąc pędzie. Taką była nasza podróż. ……….”
Na
koniec przypomnę jego ważniejsze dzieła i utwory:
Zarysy myślenia z wiary , Poznań 1846 wydawca W.Stefański ,
Listy z podróży do Syrii odbyty,
Turandot Księżniczka Chińska- przekład dramatu
Szyllera,
Obraz myśli mojej – uwagi nad dziełem
Pochwica - te trzy utwory w Pisma
Józefa Chwaliboga wydane i poprzedzone opisem
żywota jego przez Prospera Chwaliboga,
Lwów 1849
Bibliografia:
Pisma Józefa Chwaliboga wydane i poprzedzone
opisem żywota jego przez Prospera
Chwaliboga. Autor. Józef Chwalibóg ,
Prosper Chwalibóg, Tadeusz Kościuszko Lwów 1849
Encyklopedia Powszechna t.5 Warszawa 1861,
Przyjaciel Ludu, t.14 Leszno 1847,
Pielgrzymka po Ziemi Świętej odprawiona przez
X Hołowińskiego , Wilno 1843,